piątek, 27 maja 2016

Czytanie na opak w długi weekend.

Dla większości to święto grilla.
Dla nielicznych to święto piękne, religijne i podniosłe.
Dla mnie (jakże krótkie!) święto książki, bo mogę czytać bez wyrzutów sumienia!

Cieszmy się długimi weekendami, bo tak szybko mijają!

Z cyklu: idealne miejsca do czytania. Źródło

Sąsiad pospiesznie myje samochód, a żona dopinguje go stojąc i się śmiejąc obok. Dzieciaki biegają po całym osiedlu, zaś ich mocno zurlopowani rodzice w czeluściach domów nadrabiają zaległości telewizyjne.

A ja ostatni wieczór długiego weekendu każdorazowo spędzę zapewne pochylona nad kalendarzem, pachnąca grillem, najedzona własnoręcznym deserem (ostatnio na fali jest panna cotta) i zmęczona jeszcze bardziej niż u jego początków.

Właśnie początki

piątek, 20 maja 2016

Z notatnika podróżnika, czyli 10 miejsc, które chciałabym odwiedzić.

Wielkimi krokami zbliża się kolejny długi weekend. Troszkę mniejszymi, ale nie mniej intensywnymi, nadchodzi lato, a więc czas wakacji, odkrywania, wyjazdów, podróży, spełniania marzeń. Może nie wiecie, gdzie jeszcze się udacie, a może planujecie już od dawna swoje urlopy, ba, macie rezerwacje już od poprzednich wakacji. Ja nie mam. Wciąż się waham, wciąż planuję.

Źródło

Postanowiłam zatem uchylić rąbka tajemnicy, troszkę się pozwierzać i opowiedzieć Wam o moich podróżniczych marzeniach :)

wtorek, 26 kwietnia 2016

Patrzyłam ludziom w okna. "13 pięter" Filip Springer

Mieszkańców dużego bloku, wracających niekiedy po zmroku do domu, zawsze wita, jeszcze na parkingu, kilkanaście lub nawet kilkaset świetlistych kwadratów i prostokątów.

Okna.
Czasami widać w nich migające światło telewizorów. Niekiedy biały poblask energooszczędności LEDów albo mocny punktowy strumień płynący z halogenów należących do tych, którym niespecjalnie zależy na oszczędności.



Niekiedy można zaobserwować w tych świetlistych przebłyskach członków rodziny plątających się po kuchni w poszukiwaniu kolacji, małe dzieci wyglądające rodziców wracających z pracy, czy zawieszających firanki i zasłony nowych lokatorów.

I ja stałam na takim parkingu. Wysiadałam z samochodu, a młode małżeństwo skręcało właśnie kuchenne meble z Ikei, starsza pani z drugiego piętra robiła kroiła ciasto na wieczorny seans serialowy, zaś dzieci sąsiadów skakały na łóżku pod sufit w szaleństwie zabawy.

Stałam na parkingu przed blokiem, a przecież wcale nie ruszyłam się z fotela. W dodatku na trochę przeniosłam się w czasie, aby znowu wylądować przed tym budynkiem i patrzyć ludziom w okna.

Od parteru aż po 13 piętro.

sobota, 23 kwietnia 2016

O książkach pięknych, różnych i podłużnych, czyli jak nie świętować Dnia Książki.

To kompletnie niesprawiedliwe.
Atakują mnie zewsząd.
Różne teksty, akcje, reakcje. I co straszne - promocje!

Zaczęło się już wczoraj, gdy jadąc samochodem usłyszałam, że przecież lepsze są od jednej książki dwie, a od dwóch trzy. I jak ja się z tym stwierdzeniem pięknie zgadzam! Kiwałam potakująco głową, rozpływałam się w zachwycie, aż pewien przekaz (pewnie podprogowy!) skierował me myśli na stronę pewnego sklepu.

Obrazy zupełnie nieksiążkowe. Wcale nie są to owce sprawiedliwe, a na pewno nie lubią przygód!
Źródło

Dzisiaj było jeszcze gorzej. Mój mózg przetworzył wszystkie przekazy chyba z całego tygodnia, bo moje nóżki, zupełnie niekontrolowanie (!), podążyły do sklepu stacjonarnego. Nie przyznam się ile walczyłam ze sobą (bo ani sekundy), ani ile czasu spędziłam w sklepie, ale powiem tylko, że jestem sponiewierana, mam wyrzuty sumienia i muszę je zagłuszyć, a nie pomaga nawet czytanie.


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Nie lubię poniedziałku, czyli skąd się wzięłaś książko?

Wszyscy wiedzą, że najlepszym prezentem dla mola książkowego jest fantazyjny kubek, ciepły kocyk, pyszna herbata oraz bajkowa zakładka. Broń nas Boże przed kupowaniem książkoholikowi książek! To jak zabrać hazardzistę do kasyna, a alkoholika do baru. To jak karmienie wielkiego potwora. A w dodatku możemy narazić się na gniew. Oj, wielki gniew!

Bo on TĘ KSIĄŻKĘ już ma!
I jak nie wiesz co mam w biblioteczce?!
Jaka/i z Ciebie dziewczyna/przyjaciółka/matka/siostra/chłopak/przyjaciel/ojciec/brat?!

Jak nawet nie ma jej jeszcze w biblioteczce to skąd wiesz, że ta książka będzie się podobać???Zwłaszcza, iż na 30 z 60 blogów była krytykowana! No i jak może się podobać jak się nie podoba?

Bo książka to nie tylko szelest kartek. Żródło

sobota, 16 kwietnia 2016

Co, ile, czego, z czego... Kwartalnik część pierwsza w 2016 roku

Ledwie wyglądnęłam przez okno, a tu już 26 stopni (nawet 30 w słońcu!), kwiaty kwitną jak ogłupiałe, a w głowie toczy się walka pomiędzy rozsądkiem związanym z porą roku reprezentowanym przez płaszcz i apaszkę, a instynktem wzmaganym anomaliami pogodowymi, który skłaniał się ku sandałach oraz szortach.

Tymczasem przyszedł piątek, piąteczek, piątunio. I znowu pogoda postanowiła zrobić na złość wszystkim mającym plany weekendowe obejmujące zajęcia na świeżym powietrzu.

Źródło
Ale my się deszczom nie dajemy. Zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z tak podniosłym wydarzeniem, jak pożegnanie pierwszego kwartału!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...