Menu

niedziela, 24 stycznia 2016

Kobiecość mierzona kilogramami. "Z grubsza Wenus" Anna Fryczkowska

Ferie na nartach. Setki ludzi spędza czas w korkach na Zakopiance. Szczęśliwcy, którzy już dotarli wystawiają swoje zaróżowione od mrozu policzki na promienie zimowego słońca, wylegują się w gorących termach lub w pocie czoła szusują na nartach.

Chrupałabym... Źródło
Wśród nich jest mała, lecz korpulentna dziewczynka, która wraz z instruktorem narciarskim od kilku godzin próbuje nauczyć się podstaw techniki jazdy na nartach. Pewne postępy są już widoczne. Kilka razy zsunęła się po stoku bez żadnej wywrotki. Instruktor zadowolony z tych postępów pyta dziewczynkę, zatrzymującą się przy dolnej stacji wyciągu, jaką nagrodę chciałaby za bezwypadkowy trening. Jej uśmiechnięte i pełne nadziei oczy świdrują z wdzięcznością jego twarz, pociąga nosem i odpowiada radośnie:
- Marzy mi się kiełbaska!

niedziela, 17 stycznia 2016

Remanent, czyli "Panie, tu jest kiosk Ruchu, ja tu mięso mam!".

Nowy Rok, nowe perspektywy, nowe plany, nowe otwarcie. Ale nie oszukujmy się, niewiele z tych planów, marzeń, postanowień tak naprawdę spełnimy. Obojętne, czy założymy sobie jakąś liczbę książek, które musimy przeczytać, czy określone tytuły, czy wysokość stosu, czy też lektury o jakiś wyszukanych zagadnieniach.

A mimo to się nie poddajemy. Tworzymy jakieś dziwaczne listy, listki, wielgaśne listy. Tworzymy, często nierealne, założenia. I to wszystko zamiast zwykłej radości czytania.

W tym roku postanowiłam jednak wreszcie coś zrobić, zmienić, stworzyć. Jakoś urealnić te wszystkie plany związane z czytaniem klasyki, przypomnieniem sobie dziecięcych lektur, sięganiem po książki które mam w mych zasobach, ograniczeniem w kupowaniu nowych tytułów. Pokusiłam się więc o delikatne noworoczne porządki.

Miły mym oczom porządek. Źródło

Teraz wszyscy wyobrazili sobie pewnie, jak w chustce na głowie trzepię dywany, odkurzam półki i książki, układam, wącham, kicham, jeszcze raz wącham, jeszcze raz kicham i z pietyzmem odkładam na półeczkę, potem z pięćdziesiąt razy wszystko przestawiam i gdy padam już ze zmęczenia zostawiam biblioteczkę i zasypiam półsiedząca na fotelu.

Otóż nie. Kurz wraz z kocimi kłaczkami nadal pokrywa me książki, tytuły leżą, o zgrozo , w tych samych konfiguracjach od roku, a nowe książki upycham w dziwnych miejscach (np. na nocnym stoliku lub wśród książek kucharskich, przewodników i albumów w kuchni!).

Ja natomiast mam poczucie wspaniałego porządku, opanowania i ogarnięcia wszystkiego. Też możecie się tak poczuć. Wystarczy jedynie pięć kroków!

wtorek, 5 stycznia 2016

Rozważanie i planowanie 2016

Przyszedł, jak zwykle hałaśliwie. Przy akompaniamencie melodii z koncertu na nieodległym największym placu Europy wkroczył melodyjnym krokiem. Przybył z zapachem pizzy pieczonej w naszym piekarniku i to z zadziornością i złośliwością kuny przegryzającej kable zapłonowe w samochodzie znajomych. W huku wystrzałów, wdarł się pomiędzy jedną, a drugą turę walki o Catan.
Pierwsze powitanie nie było jednak tak spektakularne, jak drugie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...