Menu

niedziela, 24 stycznia 2010

Łańcuch pytań.

Bardzo cieszę się, że zostałam zaproszona do blogowo-książkowej zabawy. Dziękuję za zaproszenie Miss Jacobs i spieszę odpowiadać na pytania:

1. Jaka książka wywarła największy wypływ na Twoje życiowe wybory ?

Muszę przyznać, że było kilka książek, które faktycznie wpłynęły na wybory jakich dokonywałam w życiu, ale na myśl przychodzi mi przede wszystkim jedna lektura. A jest nią "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego, którą przeczytałam po raz pierwszy w pierwszej klasie liceum, a którą czytałam później jeszcze kilkakrotnie. To właśnie po lekturze historii Raskolnikowa, zafascynowana zagadnieniami zbrodni i kary, podjęłam decyzję o wyborze kierunku studiów (wcześniej upierałam się przy stosunkach międzynarodowych, czy nawet szkole aktorskiej), z której po dzień dzisiejszy jestem niezmiernie zadowolona (chociaż muszę przyznać, że prawo naprawdę potrafi zniszczyć wyobraźnię u tych ludzi, którzy się temu poddadzą - ale ja się nie poddałam). Drugą książką, która później utwierdziła mnie w mym wyborze był "Proces" Kafki dzięki, któremu zrozumiałam, że moje pokolenie oraz następne musimy zrobić wszystko by zapobiec powrotowi takich reżimów, a walka ta musi opierać się przede wszystkim na odpowiednich konstrukcjach prawnych.
Dla ciekawostki przyznam jeszcze, iż "Zbrodnia i kara" sprawiła również, że pokochałam filmy Woody'ego Allena, a szczególnie jego dwa obrazy: "Match point" oraz "Cassandra's Dream" :)

2. Dajesz książki w prezencie z własnoręcznie pisanymi dedykacjami czy bez ?

Jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek kreślenia po książkach. Nawet gdy mam kserówki podręczników uczelnianych z bólem serca kreślę po nich... ołówkiem :)
Dedykacje również postrzegam jako swoistego naruszenie "czystości" książki. Może brzmi to niezbyt rozsądnie, ale mam na tym punkcie świra. Poza tym zawsze wyobrażam sobie, że obdarowany też może nie lubić kreślenia po książce...
W efekcie książki w prezencie daję z własnoręcznie wpisanymi dedykacjami, ale na osobnych ozdobnych kartkach, albo bilecikach.

3. Czy masz ulubioną lampkę przy której czytasz ?

W moim pokoju mam aż 4 lampy. Jedna u sufitu, jeden kinkiecik i dwie lampki typowo biurkowe, z czego jedna stoi na biurku, a druga zamontowana jest przy łóżku. I tę ostatnią lubię najbardziej. Ma ona bardzo długie ramię, które gdy czytam leżąc w łóżku wieczorem pozwala mi skierować ją tuż nad książkę i dzięki temu mogę czytać bez przeświadczenia, iż pogarszam wzrok. Ponadto moja łóżkowa lampka daje bardzo ciepłe światło, które uwielbiam :)

4. Jak często ulegasz książkoholizmowi i kupujesz nowe nabytki do swojej kolekcji ?

Jestem rasowym książkoholikiem. Najdłużej wytrzymałam bez kupowania nowych nabytków na przełomie listopada i grudnia, aż 4 tygodnie, ale tylko dlatego, że dostałam kilka książek w prezencie, kilka wypożyczyłam z biblioteki, a moja półka ogłosiła wszem i wobec stan całkowitego zapełnienia. Jednakże jeszcze przed Świętami zorientowałam się, że nakład książki na którą od dawna miałam chrapkę powoli się wyczerpuje, a w dodatku znalazłam bardzo interesującą ofertę na Allegro i... kupiłam.
Od tamtego zakupu i dostarczenia mi książki minęły prawie 4 tygodnie, więc jestem już na skraju złamania się i skorzystania z jakiś atrakcyjnych ofert empik.com. I chyba nikt mnie nie powstrzyma ;)
Reasumując kupuję średnio co 3-4 tygodnie. Są natomiast takie dni kiedy z racji jakiegoś przypływu gotówki (urodziny, imieniny) kupuję grupowo po kilka książek.

5. Posiadasz jakiś specjalny system według, którego układasz swoje książki?

Posiadam system. Mój system polega na tym, iż... nie mam żadnego systemu :) A raczej mam ich kilka, w porywach do kilkunastu, a co za tym idzie na półkach panuje totalny chaos, w którym tylko ja się potrafię odnaleźć.
Książki układam seriami, układam też autorami, czasami kolorami, czasami z uwagi na gabaryty, a najczęściej ze względu na czas kiedy kupiłam dane lektury.
A gdy ktoś mi coś raczy przestawić wpadam w złość ;)

Do zabawy zapraszam: Agnes, Lilithin oraz Agnieszkę.
Bardzo Was proszę kochane o odpowiedź na następujące pytania:

1. Czy przywiązujesz się bardzo mocno do posiadanych książek , czy też pożyczasz je bez problemu znajomym, a nawet oddajesz jeżeli danej osobie wyraźnie na tym zależy?
2. Z jakim literackim bohaterem/bohaterką identyfikujesz się najmocniej i dlaczego?
3. Czy są jakieś miejsca (rzeczywiste, bądź nierzeczywiste) do których lubisz się przenosić za pomocą książek?
4. W kinach wyświetlany jest bardzo zachwalany film będący adaptacją znanej powieści na który pragniesz się wybrać. Jednocześnie masz ogromną chęć na przeczytanie powieści. Czy kroki swe skierujesz najpierw do najbliżej księgarni/biblioteki, czy też do kina?
5. Wybierasz się w długi, dwudziestogodzinny lot. Możesz zabrać skończoną liczbę książek na pokład samolotu, gdyż limit bagażu to tylko 5 kg. Czy postawisz na kilka, a nawet kilkanaście cieniutkich książeczek (może jakiś opowiadań, opowiastek, króciutkich powieści), czy też na wielkie tomiszcza, ale tylko w dwóch egzemplarzach?

Mam nadzieję, że moje pytania nie przyniosą Wam kłopotu, a będą wstępem do dobrej zabawy. :)

7 komentarzy:

  1. Ciekawe odpowiedzi, tak samo jak i pytania :)Jeśli chodzi o książkowy system to posiadasz dokładnie ten sam co i ja :)
    A odnosząc się do zakupów książkowych to podziwiam, mnie osobiście ostatnimi czasy trudno jest nawet przejść obok księgarni bez kupienia choćby malutkiej książeczki. Nie przeszkodzi mi chyba w tym nawet nieunikniony brak miejsca.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak miło czytać takie zwierzenia literackie ... i nie czuć się odmieńcem w swoich książkowych maniach :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie w ten zimowy niedzielny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za zaproszenie :) W środę postaram się odpowiedzieć na pytania. Też nie piszę dedykacji w książkach, tylko na osobnych kartkach. A nuż osobie książka się nie spodoba i będzie ja chciała sprzedać? ;) Sama jednak mogę dostawać książki z pisaną dedykacją, bo te karteluszki zawsze mogą się zgubić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również dziękuję za zaproszenie - i okazało się, że jestem uzależniona od zakupów/pożyczek książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam :-) Ciekawe odpowiedzi na pytania i świetne pytania:-) Przyznam, że uwielbiam książki z dedykacj. Z moim chłopakiem gdy kupujemy sobie ksiażki staramy się wymyślić sobie nawzajem jakieś zabawne wierszyki, rok temu dostałam wiedźma.com.pl z wierszykiem - rymowanką na temat Mikołaja. Lubię do tego wracać. Miło jest tez gdy jest data. Za kilka lat mogę nie pamiętać kiedy dokładnie i od kogo dostałam prezent.
    Pozdrawiam z syberyjskiego Krakowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesujące odpowiedzi :). Co do dedykacji, to mam podobny problem. Mimo że taka dedykacja jest czymś sympatycznym, to jednak narusza czystość książki. Choć z drugiej strony nie mam już oporów przed pisaniem po książkach akademickich ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję i przepraszam za zwłokę...
    napewno odpowiem. :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...