Menu

sobota, 9 stycznia 2010

Mr i Mrs Pile wchodzą w Nowy Rok (Pan i Pani Stosik, odsłona piąta).

Przed Świętami Bożego Narodzenia udałam się dwukrotnie do biblioteki. Dwukrotnie miałam tylko oddać książki i nic już nie wynosić. I dwukrotnie się nie udało.
Za pierwszym razem nawiedziłam oddział językowy i postanowiłam podreperować moją obcojęzyczność czytając coś angielskiego w oryginale, wszak dawno nie miałam takiej przyjemności. I tutaj zaliczyłam małą wtopę, ale o tym za chwilę.
Za drugim razem pokornie ustawiłam się w kolejce przedświątecznych zwrotów, a była naprawdę spora, bo ponoć od Nowego Roku wzrosła opłata za przetrzymanie książek. Niestety kolejka snuła się powoli obok półki oznaczonej: "Najchętniej czytane pozycje". Chyba domyślacie się, co było dalej...

Niniejszym przedstawiam Wam młodego Pana Stosika, który życie na nowo rozpoczął przed Świętami:

Kolejno od góry:

1. "On Beauty" Zadie Smith - pierwsza moja książka tej brytyjskiej pisarki i chociaż obowiązki odsunęły jej przeczytanie w czasie to muszę przyznać, że już zaczęłam (po drodze z biblioteki, w komunikacji miejskiej;)) i bardzo mi przypadła do gustu.
2. "Portrait in sepia" Isabel Allende - niestety myślałam, że ta powieść Allende nie należy do żadnego cyklu, dlatego chętnie zabrałam ją ze sobą, a już w domu zorientowałam się, że jest to kontynuacja powieści "Dom duchów" i to w dodatku tom trzeci! Już od miesiąca wybieram się by ją wymienić na tom pierwszy, albo coś innego. Dobrze, że istnieje coś takiego jak internetowa prolongata ;)
3. "Umiłowana" Toni Morrison - czytałam dużo o tej powieści i to nie tylko głosów zachwytu, ale też rozczarowania. Moje wrażenia z tej książki już za niedługo ujawnię w pisanej powoli recenzji.

oraz Panią Stosik, która wniosła nieco kobiecości, lekkości i tajemniczości w okres przedświąteczny oraz poświąteczny, a szczególnie noworoczny:


Kolejno od góry:

1. Moja ulubiona ozdobna bombka z bałwankiem. Chciałam Wam ją zaprezentować zanim zniknie w czeluściach szafki i zastąpi ją rozkicana pisanka.
2. "Listy od zabójcy bez znaczenia" José Carlos Somoza - pierwsze moje spotkanie z Somozą, ale długo oczekiwane i chyba też nieco odciągane w czasie. Wyszłam z założenia, że jeśli powieść mi się nie spodoba to nic nie tracę, bo i tak jest króciutka. Ale na razie się podoba. Bardzo.
3. "Dodaj do ulubionych" Adrianna Kownacka - króciutkie opowiadanie (trudno nazwać ten tekst powieścią) o kondycji młodych kobiet rzuconych w wir współczesnej rzeczywistości. Krótkie, kobiece, niewymagające. Recenzja wkrótce.
4. "Kamienie przodków" Aminatta Forna - zaciekawiła mnie okładka, którą wypatrzyłam na bibliotecznej półce, zaintrygowało nazwisko autorki, a przekonała całkowicie nota wydawnicza.
Afryka i Londyn. Młoda kobieta i kilka jej ciotek. A wszystkie łączy chęć zmiany przeznaczenia.
Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam "Kamienie...". Niestety zostawiłam
je sobie na deser :)

Oczekujcie zatem w Nowym Roku wielu nowych recenzji. Szczególnie, że mam zamiar i prawdziwą chęć dołączenia do dwóch wyzwań czytelniczych, które będą pierwszymi w mej skromnej karierze. Jako ryzykantka lubię rzucać się na głęboką wodę, ale jako rozsądna, stateczna intelektualistka obawiam się już konsekwencji.
Jedyne o co mogę prosić, to kciuki by się udało, co niniejszym czynię.

6 komentarzy:

  1. Witam:-) Obserwując Twoje zdobycze od razu zwróciłam uwagę na specyficzne oznaczenie z biblioteki i domyśliłam się że to z Rajskiej:-) Później luknęłam i miałam rację - krakowianka;-)
    Pozdrawiam inna krakowianka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak wolę Białe zęby Zadie Smith, ale może być tak dlatego, że O pięknie nie trafiła w czas, tak czasem bywa. Pozdrawiam kasia.eire (Notatki Coolturalne)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "Umiłowaną", "On Beauty" i "Kamienie przodków" :) Wszystkie mi się podobały, a "Umiłowana" to wręcz wybitna powieść, moim zdaniem. Ciekawie jak Tobie się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sagę Allende czytałam już lata temu... naprawdę serdecznie polecam. Ta kolejność to bardzo zagmatwana jest. Z tego co pamiętam to czytałam nie po kolei i nie przeszkadzało mi to bardzo. A tu link do tego co napisałam o tym wspomnieniowo... http://czytamyksiazki.blogspot.com/2004/11/isabel-allende.html#links

    OdpowiedzUsuń
  5. Kamienie przodków lada chwila zacznę czytać. Będzie okazja by na gorąco porównać wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamienie przodków już przeczytałam i bardzo mi się podobały, jak przeczytacie to zajrzyjcie do mojej recenzji: http://mojeprzemiany.blox.pl/2009/12/Kamienie-przodkow-Aminatta-Forna.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...