Menu

wtorek, 18 listopada 2014

Przystojna panna pozna pana... "Luizę pilnie sprzedam" Danuta Noszczyńska

Czasami życie nie do końca układa się po naszej myśli. Dobrze znani ludzie okazują się kimś zupełnie obcym, a problemy, które nigdy nas nie dotyczyły nadciągają całą chmarą w jednym momencie, nim się obejrzymy.


Luiza pierwsze rozczarowanie przeżyła, gdy jej ukochany tatuś postanowił pokazać swemu dziecku czym tak naprawdę się zajmuje. W końcu była już dorosła, skończyła właśnie dwadzieścia jeden lat i powinna poznać niewdzięczne zajęcie, które pozwalało ojcu przez tyle lat utrzymywać ich rodzinny tandem. Być może liczył on też na to, iż córka przejmie schedę po nim.


Zapewne gra w kasynie była doskonałą zabawą, ale miała pewne skutki uboczne. Luiza z tatusiem spłukali się doszczętnie. Przegrali wszystkie pieniądze. Jak się okazało nie swoje pieniądze, ale kasę jakiegoś groźnego mafioza.

I tutaj nadchodzi drugie rozczarowanie. Tatuś Luizy wpada na genialny wręcz pomysł, jak wyjść z tego całego impasu. Chce swą piękną i wspaniałą córkę wydać za mąż. Oczywiście za kogoś bajecznie bogatego. W tym celu konstruuje zgrabne ogłoszenie matrymonialne, które zamieszcza w gazecie z nadzieją, że amanci będą walić drzwiami i oknami.

Luiza nieco się waha. Nie jest zachwycona perspektywą wyjścia za mąż za jakiegoś starca, którego wcale nie zna i nie kocha. Jak każda młoda dziewczyna marzy o wielkiej miłości, o księciu z bajki lub chociażby o przystojnym mężczyźnie, który będzie ją wielbił. Tym bardziej zaskakuje ją postawa ojca, który bez mrugnięcia okiem chce oddać ją w ręce obcego człowieka!

Gdy absztyfikant w końcu się zgłasza tatuś jest zachwycony, zaś Luiza mocno przejęta. Przedstawienie jej narzeczonemu ma nastąpić w oddalonym od domu miejscu i właściwie ma formę przekazania towaru, zatem dziewczyna z niechęcią i niepokojem wsiada do auta z podejrzanymi kolegami tatusia, którzy wyglądają jak z policyjnej kartoteki. Wtedy też Luiza wpada na pewien alternatywny plan, który spowoduje całą serię niefortunnych wydarzeń.

Czytając tę powieść z ogromnym wysiłkiem powstrzymywałam napływające do oczu łzy, które nadchodziły mimowolnie, podczas gdy mym ciałem wstrząsał kolejny spazm śmiechu. Głośno śmiałam się leżąc na kanapie, chichotałam w komunikacji miejskiej i w kolejce do lekarza, płakałam ze śmiechu czytając w łóżku. Przy tej książce po prostu nie można się nie śmiać.

Historia przedstawiona przez Danutę Noszczyńską jest tak uroczo absurdalna, tak niezwykle nieprawdopodobna i groteskowa, tak straszliwie naiwna, a mimo to nie przeszkadza to w jej odbiorze. Nie wiem, jak to możliwe, ale "Luizę pilnie sprzedam" czyta się szybko, bezboleśnie (nie licząc bólu brzucha ze śmiechu!) i z ogromną przyjemnością!

Nie nastawiajcie się jednak na to, iż ta przyjemność będzie trwała i trwała w długie jesienne wieczory przy kubku ciepłej herbaty. Niestety jest to książka praktycznie na jedną, ale jakże miłą, posiadówę.



Ocena: 4,5/6


4 komentarze:

  1. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę. Muszę przyznać, że nieźle mnie wkręciłaś z tym płaczem ;) Myślę, że to idealna pozycja na jesienny dołek.
    Pozdrawiam
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest to idealna pozycja na poprawę humoru. Polecam na jesień, zimę, ale też na cieplejsze dni, w ramach odstresowania od codziennych trosk i problemów.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Mam ochotę na natychmiastową lekturę, w dawkach leczniczych ;) I nawet dodaję do listy zakupów, a co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam stosować prewencyjnie kilka razy dziennie. W stanach zaostrzonych objawów większa dawka na wieczór ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...