Jednakże żadne zajęcia nie mogą przeszkodzić mi w tym, co kocham robić najbardziej, czyli w czytaniu.

W trzecim kwartale bieżącego roku, w okresie od początku lipca do końca września przeczytałam 16 książek, co stanowi mój mały rekord w tym roku :) Czytaniu sprzyjał przede wszystkim wakacyjny czas, odcięcie od komputera, internetu, długi i miły wypoczynek, liczne podróże. I tak w nietrafionym pogodowo lipcu przeczytałam 5 tytułów, w gorącym, słonecznym i egipskim sierpniu 8 lektur, a w nerwowym, aczkolwiek ciepłym wrześniu tylko 3 książeczki.
Łącznie w tych typowo letnich dniach przeczytałam, uwaga, aż 5002 strony.
W moich lekturach po raz pierwszy nie dominowały książki pisarzy zagranicznych, bo znalazłam też czas na przeczytanie aż 8 tytułów polskich autorów, co uważam za ogromny sukces.
Po raz pierwszy miałam okazję zetknąć się z takimi autorami, jak Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk oraz Andrzej Pilipiuk. Odkurzyłam dwa tomy Ani z Zielonego Wzgórza. A ponadto wreszcie przekonałam się i zaczęłam trylogię Larssona.
Średnia ocen, które wystawiłam lekturom z ostatnich trzech miesięcy to 5,03. Najwyższą notę otrzymała tylko jedna nowa lektura (nie liczę tych odkurzanych). Bliskie ideału za to były aż trzy książki - niestety czegoś w nich zabrakło.
Bilans ocen ma się więc bardzo dobrze, lecz nie doskonale.
A jak Wy wspominacie ostatnie trzy czytelnicze miesiące?
Mam nadzieję, że chociaż w połowie tak miło jak ja.
P.S. Wracam, wracam z tych długich wakacji. Powoli, lecz mam nadzieję tym razem skutecznie.
-----------------------
Zdjęcie znalezione w sieci
Moje wakacje również zaspokoiły czytelnicze potrzeby :)
OdpowiedzUsuńCzytałam jednak kolosy(po 500, 600 kartek) i chociaż ilość książek nie jest imponująca to pewne czytelnicze zaległości powoli nadrabiane.
W końcu przeczytałam ,,Braci Karamazow,, , ,,Anne Karenine,,, ,,Panią Bovary,, i ,,Germinal,,.
W każdym razie cieszę się, że wróciłaś do nas ;)
Biedronko, zazdroszczę tego nadrabiania. Wszystkie te lektury, które wymieniłaś wciąż przede mną i już nie mogę się doczekać. Zatem z chęcią bym się zamieniła z Tobą ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję i również cieszę się z powrotu. Pozdrawiam :)
Najlepsze wakacje to długie wakacje, więc dobrze, że je miałaś i wykorzystałaś :)
OdpowiedzUsuńIlość książek imponująca, ale jak z jakością? Które Ci się podobały najbardziej? ;)
Hmm... przez wakacje bardzo dużo książek, wrzesień mało, październik wcale :D
OdpowiedzUsuńPrzyjemnostki, wakacje faktycznie są fajne, gdy są długie. Jednak trudniej po takich wrócić do rzeczywistości ;)
OdpowiedzUsuńO jakości opowiem może przy okazji poszczególnych recenzji. Ale generalnie naprawdę było świetnie. Zresztą średnia ocen o tym jak najlepiej świadczy. Moim odkryciem jest Pilch. Lekkim rozczarowaniem Stasiuk. Zaskoczeniem Pilipiuk. Larsson wciągnął, chociaż zupełnie inaczej niż się tego spodziewałam. Wciąż nie mogę otrząsnąć się po książce Fryczkowskiej - była genialna. Natomiast znane mi już Yrsa Sigurdardottir oraz Jungstedt wciąż bardzo interesujące.
Pozdrawiam :)
Solumate, to podobnie jak ja :) Wakacje są naprawdę czytelniczym rajem. Wrzesień troszkę gorzej, przez różnego rodzaju problemy. Ale w październiku przeczytałam już jedną książkę. Liczę oczywiście na więcej ;) Pozdrawiam!